Kochasz Muzykę? Kocham Muzykę! Kochamy muzykę...

Zniewala abstrakcją. Muzyka to jedyna dziedzina sztuki, która operuje językiem wymykającym się próbom opisu. Mówimy o niej - skomplikowana, prosta, melodyjna, chaotyczna. Ale nie powiemy, że kształtem przypomina nam cokolwiek, co spotkamy w przyrodzie. Obraz naśladuje przedmioty, rzeźba imituje kształty, literatura opiera się na opisie. Muzyka? Nic z tych rzeczy. Jest także wyjątkowo gościnna. Zaprasza nas do swojego ekskluzywnego świata na różnych zasadach. Można tam wejść w brudnych butach, bez znajomości podstaw – i jak Chińczyk pod wieżą Eiffla i tak będziemy czerpali radość. Inne drzwi otwiera przed eleganckimi posiadaczami kluczy wiolinowych, znawcami nut i interwałów.

Muzyka dzieli się sobą jak świeże powietrze, pozwala czerpać ile wlezie. I na różnych poziomach. Słuchamy jej przecież w różnych sytuacjach i w różnych celach. Jedni delektują się podkręconymi frazami saksofonu Coltrane`a i są wtedy wyłączeni z rzeczywistości. Inni lubią, kiedy The Smiths lecą w tle, a sami w tym czasie mogą czytać Biblię, obcinać paznokcie lub gotować obiad. Dla niektórych nie ma seksu bez Beyonce, ale wielu powie: jogging bez „Thrillera” to tylko idiotyczne ścieranie butów na asfalcie. W tym samym czasie zastępy ludzi we frakach, garsonkach lub tenisówkach siedzą w ociekających złotem salach koncertowych i najważniejszą sprawą na świecie jest dla nich uwertura IX Symfonii wykonywana przez berlińskich filharmoników. I być może oni mają młodsze lub starsze rodzeństwo, które na Beethovena nie wydałoby ani złamanego grosza, ani znalezionego na chodniku euro. Ale za to już od środy ogryzają nerwowo paznokcie w oczekiwaniu na transowe imprezy w najmodniejszym klubie w mieście. Muzyka jest jak Stany Zjednoczone – gdziekolwiek pojedziesz, znajdziesz coś dla siebie i naprawdę trudno wymyślić cokolwiek, czego nie miałaby w swojej ofercie.

Słuchanie jej to przyjemność, ale również coś więcej. Naukowcy dowiedli, że muzyka od wczesnego dzieciństwa może stymulować rozwój, zwiększać inteligencję i pobudzać do abstrakcyjnego, a więc twórczego myślenia. Serwowanie dziecku muzyki poważnej lub złożonych utworów jazzowych może świetnie nauczyć je koncentracji, której brak jest dziś jednym z większym problemów najmłodszych pokoleń. Śledzenie wielominutowej kompozycji, poszukiwanie tematu, obserwowanie, jak zostaje on przetworzony i staje się punktem wyjścia, oraz punktem dojścia improwizacji, wymaga skupienia. Jednocześnie muzyka doskonale rozwija wrażliwość. Słowami nie sposób wyrazić emocji, które budzi, dlatego spełnia funkcję uświadamiania człowiekowi, jakie pokłady wrażliwości w nim tkwią. Dowiedziono także, że muzyka, jako kompozycja opierająca się na zasadach matematycznych, pobudza do zorganizowanego i zdyscyplinowanego myślenia. Motywuje do wychodzenia poza schematy i jednocześnie uświadamia, że na podstawie ściśle określonych reguł można tworzyć nieskończoną ilość kombinacji.

Muzyka spełnia ważną funkcję wychowawczą, ponieważ pobudza do wspólnego działania. Pedagodzy podkreślają, jak pożyteczne są przedszkolne zajęcia z rytmiki. Poprzez zabawę, dzieci kształtują poczucie rytmu, a jednocześnie uspołeczniają się, ponieważ wspólnie wykonują określone ćwiczenia. Przy okazji taka rytmika jest też wentylem, przez który dziecko może wyzwolić swoje niespożyte pokłady energii.

Muzyka jest także tłem i motorem napędzającym człowieka do tańca. Każdy z nas czuje czasem potrzebę spędzenia choć kilku chwil na parkiecie. Dla jednych idealną muzyką są popowe przeboje, dla innych punkowy konkret. Jeszcze inni nie wyobrażają sobie, że można nie tańczyć przy techno lub najmodniejszych dziś odmianach transowej elektroniki. Co ciekawe, taka potrzeba zapomnienia się w rytmie to jedna z najpierwotniejszych stron ludzkiej natury. W starożytności muzyka była partnerką przeżyć religijnych. W antycznej Mezopotamii traktowano ją jako łącznik między światem ludzi, a kosmosem. Ze względu na swoje wysokie zorganizowanie i abstrakcyjny język, muzyka miała oddawać ład, który panuje w świecie pozaludzkim. Podobnie jak pismo w średniowieczu, tak język muzyki w starożytności był częścią wiedzy ezoterycznej. Posiąść ją mogła jedynie elita społeczeństwa, czyli kapłani. Rozumieli skomplikowane struktury, które rządzą światem muzyki. Przyszli muzycy zresztą pobierali nauki w szkołach tworzonych przy świątyniach.

Okazuje się, że choć systemy muzyczne rozwijały się inaczej na różnych kontynentach, powtarza się religijne podejście do tej dziedziny sztuki w całej starożytności. Dla Greków muzyka, wraz z tańcem i poezją, tworzyła tzw. trójjedyną choreę. Wtajemniczeni twórcy mogli, poprzez połączenie tych trzech umiejętności, wyrażać skomplikowane emocje i uwalniać je u słuchaczy i widzów. Dla pierwotnych ludów afrykańskich dźwięki były (i są do dzisiaj) punktem wyjścia obrzędów religijnych. Praktykowany do dziś kult Voodoo, czyli „rytuał opętania” opiera się na skomplikowanej polirytmii wygrywanej na bębnach. Uparcie powtarzany, gęsty i nieprzerwany rytm stopniowo wprawia słuchacza w stan transu. Stan hipoidalny wywołują także długie, monotonne śpiewy i jednostajny taniec. Przy obrzędach ten proces jest wspomagany przez stosowanie różnego rodzaju ziół i substancji. Bez tych dodatków też jednak można oderwać się od rzeczywistości pod wpływem słuchanej w skupieniu muzyki opierającej się na stałej kombinacji rytmicznej. Poprzez odizolowanie zmysłów od innych bodźców, człowiek poddawany rytuałom mógł na przykład przeżyć bolesne zabiegi inicjacyjne, do których przecież nie stosowano tradycyjnie pojmowanego znieczulenia. W stanie transu w organizmie zwiększa się wydzielanie adrenaliny, dzięki czemu możliwe są takie działania. Z drugiej strony mówi się o muzyce popędowej, która operuje ostrymi, piskliwymi środkami wyrazu. Nieregularne, rwane i gwałtowne metrum wywołuje u słuchacza/tancerza stany ekstatyczne. W niektórych pierwotnych plemionach muzyka popędowa była wykorzystywana na przykład do obrzędów samokastracji.

Muzyka również dziś jest wykorzystywana przez terapeutów. Pozwala na przykład precyzyjnie określić typ osobowości. Popularny test Cattella i Ebera opiera się na przekonaniu, że ten sam utwór wywołuje inne reakcje u różnych osób. W ten sposób wybory muzyczne mogą trafnie sugerować określone cechy osobowości. Co ważne, test zakłada, że preferencje muzyczne są na tyle głębokie i tak ściśle związane z konstrukcją naszej osobowości, że również podczas choroby psychicznej badania dają poprawny wynik. Jak więc widać, także współczesna psychiatria zakłada przedracjonalny związek człowieka z muzyką.

Muzyka działa jednak nie tylko pobudzająco, ale także relaksacyjnie. Podczas wybudzania z rytuałów zawsze stosowano muzykę, która pozwalała wyprowadzić człowieka bezboleśnie ze stanu transu. Kojące, spokojne rytmy, zmienna melodia i brak gwałtownych tonów u każdego wywołują kojący efekt. Według specjalistów, słuchanie muzyki co najmniej godzinę dziennie pozytywnie wpływa na emocje. Pozwala skutecznie się odprężyć, zrelaksować, zredukować napięcie.

Ale to nie wszystko. Muzykę można też uprawiać. I znów – drzwi prowadzi tu wiele. Jedne zdobione i rzeźbione ornamentami wirtuozerii. Inne pokątne, jeszcze inne przypominające drzwiczki dla zwierząt, które znamy z amerykańskich seriali (pamiętacie, jak koty wchodziły do domu Shumway`ów, nieświadome, w jakim napięciu czeka na nie Alf?). Nieważne jakie, ważne, że wszystkie te drogi prowadzą do jednego Rzymu – muzyki. Kto zna kilka nut, lub nie zna ich wcale, ale podpatrzył dwa chwyty, już może założyć własną kapelę. I z niejednej takiej decyzji wyrosły legendy w stylu Sex Pistols. Kto ma mega talent, ten sam go odkryje i może stać się Robertem Frippem lub Milesem Davisem. Z geniusza fortepianu wyrośnie Krystian Zimmerman. Ale dziś nie trzeba mieć nawet instrumentu. Wystarczy dobry program, wyobraźnia i już macie płyty Skalpela. Zresztą, ważna jest też prywatność. Wspólne granie – przy ognisku, nad piwem, podczas rodzinnych spotkań – spaja i pielęgnuje więzi jak uniwersalny smar WZ.

Słuch absolutny to skarb. Ale nawet właściciele uszu drewnianych jak nos Pinokia nie są w stanie żyć bez muzyki. Oddaje ona nasz wewnętrzny rytm, powtarza bicie naszego serca i przypomina, że cokolwiek robimy – i tak zawsze improwizujemy trochę po omacku.

Kocham muzykę
 
 

Na co przeznaczysz 1% podatku w tym roku?

Oddasz go Urzędowi Skarbowemu czy przekażesz Organizacji Pożytku Publicznego Fundacja FERSO?

Zobacz jak wiele dobrego robimy dla miejskich ubogich dzieci, dla ochrony natury, zwierząt i roślin, wyobraź sobie czego jeszcze dokonamy za jeden procent
Twojego podatku!

Do ściągnięcia najpopularniejszy i nagradzany program PITy 2011 Program do obliczania PITów 2011, lub tutaj program do rozliczenie podatkowe 2011 PITy 2011 darmowy program, i tu program Program PIT 2011, polecamy też oficjalny pit 37 druk do pobrania z PIT 37 druk do wydruku, koniecznie obejrzyj lista OPP 2011 na 1 Procent Podatku Lista.